Tapety na pulpit – luty 2018

Tapety na pulpicie zmieniam przynajmniej raz na miesiąc. Lubię jak coś się na nim dzieje. To samo tyczy telefonu. Przebieram, wybieram, kolorowe obrazy zmieniają się wraz z moim nastrojem, porą roku czy świętami. Często nie mogąc zdecydować się na jedną, korzystam z wielu, które zmieniają się w określonym odstępie czasu. Skąd biorę tapety? Najczęściej są to zdjęcia mojego autorstwa. Zwyczajnie lubię na nie patrzeć. Jednak, gdy mam ochotę na coś innego, to szperam po blogach kreatywnych kobiet i mężczyzn (choć nie ukrywam, że tych pierwszych jest zdecydowanie więcej), odnajdując tam prawdziwe perełki.

Edycja luty 2018.

W pierwszej notce na tym blogu pisałam, że uwielbiam robić zdjęcia. Fotografią zajmuję się z większą lub mniejszą częstotliwością. Są takie miesiące, kiedy robienie fotek przychodzi mi z łatwością, ale bywają i takie chwile, kiedy przez prawie rok nie dotykam aparatu. Niezmienne jest jednak to, że gdy już przyjdzie wena, to zdjęcia stają się sposobem na przekazanie moich emocji, spojrzenia na świat, mojej wrażliwości na rzeczywistość. Jakby nie było, to przez te naście lat, uzbierałam dość sporą kolekcję obrazów zatrzymanych za pomocą aparatu. Postanowiłam więc wykorzystać swoje zbiory i zrobić kilka tapet specjalnie z myślą o Was. Dwie z nich posiadają cytat motywacyjny, pozostałe, to tapety z kalendarzem. 
Zapraszam do pobierania >tutaj<, można to również zrobić powiększając zdjęcie i zapisując na dysku :).

 

 

Mam nadzieję, że któraś z tapet na luty, przypadnie Wam do gustu.
Jeżeli tak, dajcie koniecznie znać! 🙂

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Zostaw kilka słów od siebie! :)