O Twórczym Potworku.

Cześć!
Skoro tu jesteś, to pewnie jesteś potwornie kreatywną osobą.
Jeżeli uważasz, że nie jesteś twórczym człowiekiem, to zostań tutaj mimo wszystko, udowodnię Ci, że drzemie w Tobie ogromny potencjał! 🙂

Pozwól, że na początek Ci się przedstawię i powiem kilka słów o Twórczym Potworku, czyli… o mnie!
O Twórczym PotworkuMam na imię Katarzyna, ale bardzo lubię, gdy ludzie mówią do mnie zdrobniale, Kasia, albo Kania, urodziłam się na początku lat 90 ubiegłego wieku. Byłam kreatywnym dzieckiem, ale to chyba urok czasów, w których się wychowałam, gdyż były to czasy, gdzie na podwórkach królowały trzepaki, kolorowa kreda, skakanki, hula-hop i gumy do skakania. Dużo rysowałam, moja mama nauczyła mnie robić „coś z niczego”. Doskonale pamiętam, jak robiłyśmy domki dla lalek ze starych kartonów. Wraz z moimi sąsiadami ciągle braliśmy udział w konkursach rysowania organizowanych przez nasze babcie i mamy, graliśmy w klasy i udawaliśmy, że bierzemy udział w koncertach. Raz nawet zaprosiliśmy na takowy dwie przypadkowe dziewczyny. Niestety, nie przyszły następnego dnia (jak tu żyć ;)?).

Nasza wyobraźnia nie była niczym ograniczona.
Te piękne czasy dzieciństwa pozwoliły na rozwój mojej kreatywności.
Jeszcze w podstawówce zapałałam miłością do fotografii. Miałam to szczęście, że tata posiadał cyfrówkę (pentagram photon, któryś z pierwszych, prehistorycznych modeli), która częściej była w moich rękach, niż w Jego. Chodziłam z nim wszędzie, moi znajomi na jego widok dostawali już szału, bo było wiadomo, że co Kaśka będzie chciała uwiecznić dosłownie wszystko. To były pierwsze, całkowicie nieprofesjonalne zdjęcia. Nie miałam żadnego pojęcia o fotografii i pstrykałam wszystko, jak leci. Drzewo, chmury, stopy. Jednak ten czas pozwolił mi na naukę dostrzegania piękna w otaczającym nas świecie, nawet jeśli nie jest ono oczywiste na pierwszy rzut oka. Z kolejnymi latami i aparatami moja pasja na zmianę kwitła i przekwitała, były okresy, gdy przez rok nie dotykałam aparatu, by następne pół roku robić zdjęcia non stop. Pierwsze sesje zdjęciowe z modelkami i modelami. Pierwsze zdjęcia HDR… Jednak to opowieść na inny wpis ;).

Gdy przyszedł czas końca gimnazjum, zapałałam miłością do tworzenia biżuterii. Uczyłam się, jak się robi kolczyki i bransoletki na Internetowych forach (YouTube jeszcze wtedy raczkował). Tworzyłam też własne projekty. Z czasem sprawiało mi to coraz więcej radości, co również przekładało się na ludzi w moim otoczeniu… Szczególnie że coraz więcej osób było ową biżuterią obdarowywanych. Pięć lat później dane mi było sprzedać kilka moich prac.

Wiecie, jaki jest plus bardzo monotonnej pracy, gdzie jesteście sami w biurze i możecie słuchać co Wam w duszy gra? Ano taki, że trafiacie na różne kreatywne kanały na Youtube ;). Tak było z Inspirello, które zaintrygowało mnie techniką zwaną Decoupage. Zaczęło się od jednej, małej skrzyneczki na herbatkę. Domyślacie się, jak się skończyło? Tak. Mam pełną szufladę rzeczy przydatnych do techniki serwetkowej. Niestety chwilowo czekają na natchnienie i doczekać się nie mogą :(.

To są trzy pasje, którymi zajmuję się najczęściej. Od pewnego czasu prowadzę też Bullet Journal, który podbił moje serce od pierwszej strony. Uczę się też różnych zagadnień z zakresu webmasteringu, a od pewnego czasu stawiam swoje pierwsze, niepewne kroki w grafice komputerowej.

Ufff… To tyle o mnie, a teraz już dosłownie kilka słów o tym, co znajdziecie na tym blogu.

Już od pewnego czasu marzy mi się blog, na którym będę mogła podzielić się ze światem swoimi pomysłami, swoją twórczością. Chcę, by na tej stronie pojawiały się przewodniki „Zrób To Sam”, wpisy z moją twórczością, z czasem marzę o tym, by zacząć nagrywać na YouTube, ale Twórczy Potworek to nie tylko „ZTS” i moja twórczość, chcę też opowiedzieć Wam trochę o sobie, więc powstanie też seria „z potworkowego życia wzięte”. Mam nadzieję, że z czasem blog będzie się rozwijał i pójdzie w jak najlepszym kierunku.

Pozdrowienia Potworkowicze!

Kania.

Spodobał Ci się artykuł? Zostaw kilka słów od siebie! :)