Fotoksiążka od Saal Digital – recenzja

Skąd ta recenzja? 😉

Od pewnego czasu na Facebooku wyświetlała mi się reklama, w której firma Saal Digital szukała fotografów, którzy przetestowaliby ich fotoksiążki. Postanowiłam zgłosić się, choć przyznaję, że podeszłam do tego nieco sceptycznie, trochę na zasadzie „i tak mnie, nie wybiorą”. Wysłałam link do swojego fanpage’u i krótki opis tego, czym się zajmuję. Kilka dni później o całej sprawie zapomniałam. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy dostałam maila z informacją, że zostałam wybrana do testu i dostaję kupon na 200 zł. Wooooow. Ściągnęłam program i jeszcze tego samego dnia zabrałam się do tworzenia fotoksiążki.

Aplikacja Saal Digital

Wieczorem, ściągnęłam i odpaliłam program. Uruchamia się dosyć standardowo: najpierw logo firmy, później zakładka z wyborem fotoproduktów. Do wyboru mamy kartki, fotoksiążki, fotoobrazy, odbitki, kalendarze, fotoprezenty, produkty biznesowe i plakaty/fineArty. Nie przeglądając pozostałej zawartości wybrałam fotoksiążki, mamy 4 rodzaje: fotozeszyt, fotoksiążka z miękką okładką, fotoksiążka XG – ekstra gruba oraz fotoksiążka z twardą okładką. Do wszystkiego możemy dobrać opakowanie prezentowe. Ja wybrałam książkę w twardej oprawie, 21 x 28 cm w pionie, okładka błyszcząca bez watowania, w środku papier fotograficzny matowy, 26 stron. Po wybraniu parametrów przechodzimy do projektowania. Tu urzekła mnie opcja „OneMinute”, która po wybraniu projektu graficznego, sama układa nasze zdjęcia w całość. Oczywiście, jeżeli coś nam nie pasuje w gotowym projekcie, to możemy do woli zdjęcia mieszać, wymieniać, przybliżać/oddalać oraz zmieniać ich pozycję. Jednak ja, po pobawieniu się opcją „OneMinute”, stwierdziłam, że chcę zrobić swój album od początku do końca sama.

Podstawowe parametry fotoksiążki

Sposoby projektowania

Projektowanie fotoksiążki

Po przerzuceniu zdjęć do jednego folderu (polecam tak zrobić, inaczej zamęczycie się przeskakiwaniem z folderu na folder), wybrałam opcję „AutoLayaut”, która pozwala na korzystanie z gotowych szablonów, ale nie układa nam sama zdjęć. Opanowanie aplikacji nie przyniosło mi żadnych problemów, moim zdaniem jest prosta i intuicyjna. Każdy, kto ma minimalne pojęcie o komputerze, powinien sobie z nią poradzić. Samodzielnie stworzenie fotoksiążki Saal Digital zajęło mi około 5 godzin (powstały 3 wersje, z których wybrałam projekt ostateczny). Chcę jednak zaznaczyć, że stanęło na tym, iż wybrałam całkowitą swobodę i porzuciłam gotowe szablony na rzecz własnego układu, przez co projekt pochłonął więcej czasu.

Aplikacja Saal Digital

Podstawowe funkcje programu

Podstawowe funkcje programu

Podstawowe funkcje programu

Wysyłka projektu i dostawa fotoksiążki

Po zaprojektowaniu, zatwierdzeniu i zapisaniu projektu fotoksiążki wysyłamy ją na serwer. Przy dużych rozmiarach zdjęć wysyłka trwa dość długo, dając nam chwilę wytchnienia po ciężkiej pracy. Gdy wszystko już do nich trafi, książka jest wysłana do druku, a my dostajemy mailowe potwierdzenie złożenia zamówienia. Niestety rozczarowała mnie forma płatności… Jest możliwa jedynie za pomocą PayPal lub karty kredytowej. Za pierwszym nie przepadam (choć przyznaję, że korzystam), drugiej natomiast nie posiadam. No trudno, może kiedyś poszerzą możliwości płatnicze. U mnie obyło się bez płacenia, gdyż zmieściłam się w granicach 200 zł. Książka była gotowa na następny dzień, a kolejne dwa dni później, za pośrednictwem DHL, przybyła do mnie z Niemiec.

Miłość od pierwszego wejrzenia.

Znacie to uczucie, kiedy z jednej strony rozpiera Was radość, buzuje ekscytacja, a z drugiej boicie się, że to, o czym marzyliście, okaże się klapą? Właśnie coś takiego kotłowało się we mnie, gdy dostałam paczkę. Kartonik – koperta a w środku ona. Moja pierwsza fotoksiążka – portfolio. Przyznam, że nie miałam wcześniej zbyt dużo do czynienia z tego typu produktami, niestety ich ceny są ogromne jak na moją kieszeń. Jednak miałam kilka okazji oglądać takowe u znajomych, w tym stworzyć jedną, pamiątkową dla siostry i jej męża. Po odpakowaniu ukazała mi się świetnej jakości okładka w połysku. Głębia kolorów – fantastyczna. Mydlane oczy, już wiedziałam, że to jedna z fajniejszych rzeczy, które posiadam ;).

Wygląd fotoksiążki Saal Digital

Tak jak wspominałam wcześniej, mój wybór to fotoksiążka 21 × 28 cm w twardej oprawie z połyskiem oraz matowym papierem fotograficznym w środku. Pierwszy kamień z serca spadł mi, gdy zobaczyłam, że książka otwiera się na płasko. Przyznam, że na początku się o to martwiłam, gdyż przy tradycyjnym szyciu, niestety, ale zdjęcia straciłyby na atrakcyjności. Jak tu pokazać zdjęcie, które zajmuje 2 strony w albumie, który nie ma płaskiego bindowania? Na szczęście ta książka je posiada. Drugi kamień z serca spadł mi, kiedy okazało się, że kolory są odzwierciedlone idealnie, nie są przekłamane, są dokładnie takie, jakie być powinny. Fotografie czarno-białe natomiast nie mają w sobie jakiś dziwnych tonów, są wydrukowane prawidłowo. Dostałam dokładnie to, co zamówiłam. Zaskoczyła mnie grubość stron! Każda kartka to papier o wysokiej gramaturze, co dodatkowo podnosi walory wizualne portfolio.

Nie rozumiem pewnej sprawy.

Jest jednak jeden, mały zgrzyt. Kod kreskowy, którego możemy się pozbyć za dopłatą 25 złotych. Jest to dla mnie suma zawrotna, tym bardziej, że album już sam w sobie do tanich nie należy. Nie do końca rozumiem ideę tego kodu, który jest umieszczany na zdjęciu, na ostatniej stronie, oraz na tylnej okładce. Płacimy sporo pieniędzy, a tu jeszcze dostajemy w „gratisie” kod. To mi się akurat bardzo nie podoba… Jednak nawet ten minus, nie powoduje zmniejszenia mojego zachwytu nad fotoksiążką Saal Digital. Produkt wygląda na porządny. Mam nadzieję, że będzie długo służył i cieszył oczy rodziny, znajomych, potencjalnych klientów oraz oczywiście moje. To chyba tyle z opisu, niech przemówią zdjęcia!

Okładka fotoksiążki - połysk

Pierwsza strona fotoksiążki

Fotoksiążka rozkłada się na płasko

Zarówno fotografie czarno-białe jak i kolorowe są wiernie odwzorowane.

Zdjęcia są dokładnie takie, jak trzeba.

Książka rozkłada się na płasko, co pozwala na wydobycie pełni zdjęcia.

Zdjęcia są ostre, a kolory nie są przekłamane

Druk z bliska
Druk z bliska

Szycie i grzbiet

Szycie i grzbiet

Jedyny minus to kod na zdjęciu...

Fotoksiążka sprawdza się także przy zdjęciach typu Urbex

Jakość druku jest zachwycająca

Plusy i minusy fotoksiążki.

Plusy Minusy
+ intuicyjny program do projektowania,
+ wygląd fotoksiążki,
+ porządne wykonanie,
+ wierność w odwzorowaniu kolorów,
+ jakość druku,
+ grube strony,
+ duża możliwość kombinacji
(rozmiary, rodzaj papieru,
watowanie okładki, możliwość
zapakowania w specjalne opakowanie
prezentowe itp.),
– cena, niestety jest ona wysoka :(,
– kod kreskowy na fotoksiążce,
– minus dla płatności za fotoksiążkę, nie
jest to „usterka” samej
książki, ale jednak…

Podsumowanie

Jestem zakochana w tym produkcie, tak szczerze, nie dlatego, że dostałam go w zamian za recenzję. Mam nagrany unboxing tej przesyłki, gdzie słychać ile radości i zachwytu wzbudziła we mnie ta książka w pierwszych chwilach, gdy dotknęłam jej pierwszy raz, jeżeli uda mi się obrobić go w najbliższym czasie, to dodam jeszcze do tej notki link , jednak niczego nie obiecuję. Dziękuję z całego serca firmie Saal Digital, za możliwość przetestowania ich produktu i spełnienie mojego małego marzenia o własnym portfolio w wersji drukowanej!
Natomiast Wam, drodzy czytelnicy polecam firmę z całego serca, nawet jeżeli ceny, jak na nasz rynek są dość wysokie, to jakość rekompensuje w tym wypadku wszystko ;).

Spodobał Ci się artykuł? Zostaw kilka słów od siebie! :)